• Paweł
  • Mecze

Pierwsza porażka Pomezanii

IMG_9993.JPG

Niestety nikt nie spodziewał się takiego scenariusza, a jednak. Pogoń Prabuty przyjechała do Malborka jako druga drużyna w lidze, a wyjechała jako lider i możemy śmiało napisać, ambitnie grającej drużynie z Prabut to się po prostu tego dnia należało. 

Goście wyszli na prowadzenie już w 2 minucie, po notabene słabo rozegranym rzucie wolnym piłka i tak trafiła pod nogi Wacławskiego, a ten bez problemu umieścił piłkę w bramce. Piłkarze Pogoni na pewno zaskoczyli malborczyków bo zaatakowali od początku meczu i zanim Pomka zaczęła dochodzić do głosu minęło dobre 15 minut, wtedy dwie doskonałe sytuacje miał Migawski, ale dwa razy piłka po jego uderzeniach głową powędrowała nad poprzeczką, mimo nie najlepszej gry z naszej strony i tak trzeba jeszcze doliczyć kolejne dwie 100% sytuacje ponownie Migawskiego i Sobieraja, ten pierwszy w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z bramkarzem, a "Sobi" w niemal identycznej sytuacji posłał piłkę nad bramką, może jak by bramka wpadła po którejś z tych sytuacji losy meczu potoczyłby się inaczej, ale było zupełnie odwrotnie, sytuacje się zemściły w 45 minucie, dobrze wyprowadzona kontra, do tego błędy w obronie i zrobiło się 2:0 tuż przed przerwą.

W szatni odbyła się męska rozmowa i wydawało się, że mocno poskutkowała bo już w 47 po ładnym uderzeniu z rzutu wolnego Piotr Wilk strzelił bramkę kontaktową wtedy odżyły nadzieje na dobry wynik, ale nic bardziej mylnego, mądrze grająca tego dnia Pogoń wyprowadzała ciosy po których ciężko było się podnieść, w 60 minucie Prabucianie ponownie wyszli na prowadzenie, a chwile potem mieli doskonałą sytuację, ale świetną interwencją popisał się Galeniewski broniąc strzał z bliska. W 84 minucie Migawski wypuścił Sobieraja, a ten tym razem nie zmarnował sytuacji sam na sam z dobrze broniącym golkiperem gości, niestety przy tej interwencji bramkarz Pogoni ucierpiał i musiał opuścić boisko, życzymy zdrowia i szybkiego powrotu do bramki, po tej bramce znowu odżyły nadzieje, malborczycy postawili wszystko na jedną szalę rzucając się do ataku, ale tym razem cios gości był już nokautujący, w 90 minucie wynik ustalił Samson strzałem głową. Niestety o tym meczu powinniśmy jak najszybciej zapomnieć już nawet nie chodzi o porażkę którą musimy przyjąć z pokorą, niestety poza punktami straciliśmy też dwóch zawodników podstawowych, z powodu kontuzji na 2-3 tygodnie wypadł Migawski, a Korynta prawdopodobnie nie zobaczymy już w tej rundzie, to w obecnej sytuacji stwarza wielki ból głowy dla trenera bo przypomnijmy, że jeszcze przed 2 tygodnie nie będzie Bełza, kontuzje leczy też Leszczyński, tak więc trener Ratajczyk nie może skorzystać z trzech młodzieżowców którzy grali w podstawowym składzie do tej pory oraz czołowego napastnika. W środę mecz Pucharu Polski w którym podejmiemy IV ligowe Powiśle Dzierzgoń. Start godz.16:00. Na koniec warto podkreślić dobrą frekwencję na meczu, było tez sporo kibiców z Prabut którzy siedzieli razem z malborskimi kibicami. 

 

Pomezania: O. Galeniewski - Wilk, Jeleń, Jurczyk, Korynt (37 R. Galeniewski) - Sobieraj, Gdela, Kielar (60 Ziemak), Dryjas (62 Owsianik), Kobyliński - Migawski (90+3 Błaszak).

 

 

  • Kliknięć: 1466
LOGO_POMEZANIA

SPONSORZY

sponsor
SPONSOR
sponsor
SPONSOR
SPONSOR
SPONSOR
SPONSOR
sponsor
SPONSOR
img

PATRONI MEDIALNI

sponsor
SPONSOR
SPONSOR
© Copyrights 2017 Pomezania Malbork
Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zdjęć i treści bez zgody autora zabronione.
Projekt i wykonanie: AQUACOM.