fbpx

Z kart historii: Lech Strembski: To była świetna ekipa!

Tym razem wracamy do sezonów 2001/02 oraz 2002/03 w IV lidze Pomorskiej (wtedy był to 4 poziom rozgrywkowy w Polsce) i Pomezania zajmowała dwa razy 3 miejsce w tabeli. 

Poniżej krótkie przypomnienie napisane przez ówczesnego trenera Pomezanii, Lecha Strembskiego, ale najpierw pozwolę sobie na kilka słów od siebie. Od tamtego czasu minęło sporo czasu, obecnie jako redaktor, a wtedy zazwyczaj jako rezerwowy gdyż nie ma co owijać w bawełnę , rywalizację z Tadkiem Świderskim w tamtych czasach przegrał by praktycznie każdy bramkarz na poziomie 4 ligi, ale mimo to zarówno Ja jak i każdy inny zawodnik drużyny nie myślał o odejściu do drużyny w której będzie występował, każdy czuł się tak samo bez względu na status minutowy i na treningach zazwyczaj był komplet z uśmiechem na twarzy, a każdy już w poniedziałek myślał o kolejnym meczu i chyba byliśmy jedyną drużyna w której było dwóch kierowników którzy chcieli być częścią drużyny:)

W w/w sezonach zawodnicy z Malborka stanowili 99% kadry pierwszego zespołu i mimo wielu ciekawych propozycji finansowych z innych klubów decydowali się pozostać w drużynie chyba głownie ze względu na niepowtarzalną atmosferę i nawet jak pojawił się pojedyńczy zawodnik z zewnątrz jak np. Krzysiek Machiński czy potem Marcin Pleśniar szybko stawał się częścią drużyny z Malborka przez duże "M", a co było potem to już inna historia, zawodnicy widząc co dzieje się w innych klubach już też zaczęli myśleć o sobie, czasy się zmieniły i wielu kluczowych zawodników podążyło swoją drogą do innych klubów bądź zawiesili buty na kołku, ale to temat na kolejny odcinek.

Poniżej informacje nadesłane przez trenera Lecha Strembskiego

Przez dwa sezony 2001/2002 i 2002/2003 drużyna BP Pomezania rywalizowała w IV lidze i dwukrotnie na koniec rozgrywek, zajmowała trzecie miejsce. Warto podkreślić, że piłkarze Bractwa występujący w tym czasie w zespole seniorów, to w większości malborczycy. Wyjątek stanowił zawodnik Krzysztof Machiński oraz trener Lech Strembski, obaj z Elbląga.

29.09.2001 r. Drużyna BP Pomezania Malbork przed wygranym 1 – 0 meczem z Radunią Stężyca. Stoją od lewej: Andrzej Kozłowski, Wojciech Karpiński, Adam  Cicherski, Piotr Ulatowski, Paweł Rybarczyk, Tadeusz Świderski,  Rafał Lauryn, Dariusz Jankowicz, Grzegorz Łukasik, Lech Strembski – trener , Edward Karpiński kierownik drużyny, Leszek Honory – kierownik drużyny. Dół od lewej: Tomasz Czerwiński, Adrian Sokalski, Tomasz Mazurek, Marcin Honory, Krzysztof Machiński, Sebastian Ratajczyk, Kamil Woliński, Michał Krawczyk, Marcin Rychlik,  Rafał Rzążewski, Lucjan Piechota. Na zdjęciu brakuje Ryszarda Walendziaka.

W sezonie 2002/2003 do drużyny dołączyli: Michał Krotowski i Łukasz Burda oraz na krótko Piotr Wilk i Marcin Wielgat.

Wypada przypomnieć, że w ciągu dwóch sezonów piłkarze Pomezanii wygrali 30 spotkań o mistrzostwo IV ligi. W sezonie 2002/2003 żaden zespół nie zdobył „twierdzy Malbork”, a tylko raz udało się tego dokonać piłkarzom  KP Sopot w poprzednim sezonie.

                                                                                                                                                                                 Za zwycięstwa zawodnicy płacili sobie sami - radością

Wypowiedź Tomka Mazurka w „Dzienniku Bałtyckim” z 25.11.2002 r., oddaje w całości prawdziwy obraz siły Bractwa w tym okresie: - Śmiało można powiedzieć o naszej ekipie jedno: jesteśmy nareszcie kolektywem. Z Pomezanią związany jestem od 1990 roku, czyli od chwili powołania jej do życia. Podobna, doskonała atmosfera, jak obecnie, panowała w drużynie podczas naszych występów w II lidze … Gdyby ktoś zaproponował mi przejście do III ligi, to nie zastanawiając się nawet minutę, podziękowałbym mu za propozycję i został w Malborku. Mam nadzieję, że może nie w tym, lecz w przyszłym sezonie awansujemy.  

Niestety, ówczesne możliwości klubu, pomimo ogromnych starań działaczy z prezesem Waldemarem Jastrzębskim, nie pozwalały na awans.

Trener Strembski odchodząc z klubu w czerwcu 2003 r., tak mówił o swojej pracy w Malborku :  - Mimo kłopotów, zawodnicy ciężko pracowali na ten sukces. Ja starałem się wszystko jak najlepiej poukładać. Czuję niedosyt, bo chciałem awansować z Pomezanią do III ligi. Myślę, że zostawiam drużynę w dobrej kondycji. To świetna ekipa.

                         Trener Lech Strembski bardzo dobrze wspomina czas spędzony w Pomezanii, jak sam powiadał było biednie, ale na boisku i w szatni nie dało się tego odczuć, każdy oddawał serducho.

                                  Na zdjęciu od lewej śp. kierownik Edward Karpiński, kierownik Lech Honory, trener Lech Strembski oraz zawodnicy: Krzysztof Machiński, Andrzej Kozłowski, Paweł Rybarczyk, Michał Krotowski

  • Kliknięć: 1368
LOGO_POMEZANIA

SPONSORZY

PATRONI MEDIALNI

© Copyrights 2017 Pomezania Malbork
Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zdjęć i treści bez zgody autora zabronione.
Projekt i wykonanie: AQUACOM.